<-- Zobacz więcej -> Strona Agatki



Miśka, wytrwałości, ogrom miłości i dużo przyjaciół


14.01.2003 r.
Kochana Rybko, w dniu Twoich urodzin mama i tata życzą Ci jak zwykle dużo, ale to bardzo dużo zdrowia, żeby uśmiech z Twojej słodkiej buźki nigdy nie znikał. Niech Ci zawsze słoneczko świeci i rozwesela każdy dzień. Kochamy Cię bardzo... Agatka miała gości, był tort, życzenia, prezenty, " sto lat" i oczywiście dużo, dużo radości. Mysia dzielnie dmuchała świeczki, robiąc przy tym słodziutkie minki - już umie dmuchać buzią, wcześniej dmuchała tylko noskiem.

17.01.2003 r.
Podczas posiłków Aga siedzi na kolanach mamy albo taty i jest odwrócona w stronę okna. Zawsze bacznie obserwuje wędrujące chmurki po niebie, latające ptaszki itd. Mama przeważnie jeszcze opowiada wymyślone bajki o pyzatych chmurkach, wiaterku psotniku i słoneczku - dzisiaj podczas śniadania cały czas coś mamie opowiadała, w pewnym momencie przestała jeść zapatrzona w niebo i powiedziała: leci, leci. Chodziło o samolot, który lecąc zostawiał za sobą białą smugę, na samoloty zawsze zwracała uwagę (rodzice zawieźli ją już kilka razy nawet na lotnisko, tak bardzo jej się podobało, że nawet nie bała się warkotu silników), ale zawsze było: eejj!

24.01.2003 r.
Nie ma wspanialszego widoku - Agatka z ogromną radością wita co dzień pielęgniarkę i bardzo lubi z nią ćwiczyć. Nawet zaczyna w trakcie ćwiczeń powtarzać pojedyncze słowa wypowiadane przez ciocię. Słowo - pielęgniarka - Agatka przyjmuje z bardzo brzydką, niezadowoloną miną, nawet reaguje wystawianiem języka, więc cały czas mama powtarza, że to jest ciocia i wtedy jest uśmiech na tej małej, słodkiej buźce.

30.01.2003 r.
Mama już nie musi być obecna podczas ćwiczeń z ciocią, może w tym czasie spokojnie zająć się pracami domowymi. Wytęża wtedy słuch i często uroni łzę szczęścia, słysząc jak Aga z ciocią liczy - tak ! - powtarza za ciocią - eenen, waaa, ćiiii, eeły, pięęę (1,2,3,4,5). Cieszy się przy tym ogromnie.

31.01.2003 r.
Będzie niespodzianka dla Agatki - ponieważ tak bardzo cieszy się z przyjścia pielęgniarki, mama załatwiła panią nauczycielkę - oligofrenopedagog i Aga będzie miała lekcje cztery razy w tygodniu. Jest to bardzo ważne aby przyzwyczajać Agatkę do pracy z obcymi, bo gdy się przyzwyczai będzie szansa, że zaakceptuje wreszcie rehabilitantów do których tak bardzo się zraziła.

Strona Agatki

statystyki www stat.pl