<-- Zobacz więcej -> Strona Agatki



Postępy Agusi


01.03.2003 r.
Dzisiaj przyszła pierwszy raz pani nauczycielka - mama od razu powiedziała Agatce, że ciocia Ewa będzie uczyła liczyć, rysować, czytać i będzie opowiadała bajki. Aga z promiennym uśmiechem słuchała mamy i..... pozwoliła się cioci wziąść na łóżko!! Mama była szczęśliwa.

07.04.2003 r.
Agatka co dzień z niecierpliwością czeka na ciocię Ewę (nauczycielkę) i ciocię Beatę (pielęgniarkę) - każdy dzień przynosi jakieś nowe wypowiedziane słowo. Ciocia Ewa natomiast jest pełna podziwu, chwali Agę i nie rozumie opinii psycholog jaka została dołączona do dokumentacji Agatki. Zdania mówiące o braku kontaktu, o kontakcie wzrokowym tylko z matką itd......

04.06.2003 r.
Ćwiczenia z pielęgniarką Aga przyjmuje wesoło, jest masaż i rozluźnianie, ale nie ma takich typowych ćwiczeń jakie są prowadzone przez rehabilitantów. Mama wymyśla różne ćwiczenia, ale to nie jest to co praca z "fachowcem", niestety lekarze nie wyrażają zgody na ponowną próbę ćwiczenia w ośrodku. Aga ma wystawione zaświadczenie i skierowanie na kompleksową rehabilitację domową - tylko niestety, nikt nie chce się do tego pozytywnie nastawić i proponują prywatną rehabilitację, a rodziców na nią nie jest stać.

14.06.2003 r.
Nie da się opisać radości jaka jest w trakcie lekcji z ciocią Ewą - Ciocia nie potrafi jeszcze dobrze zrozumieć wszystkich gestów Agi, ale mimo to dogadują się wspaniale. Ciocia śpiewa piosenki, a Aga stara się jej pomagać, a jak już w ruch idą cymbałki, tamburyno i kastaniety, to ta mała istotka jest najszczęśliwsza na świecie. Szkoda, że zbliżają się wakacje i przerwa w nauce...

15.06.2003 r.
Co dzień, gdy tata wraca z pracy mama mu cichutko mówi co się działo w domu pod jego nieobecność. Musi wiedzieć o czym Aga szczęśliwa i "po swojemu" będzie mu opowiadała, wtedy przewija się w tych opowieściach tylko kilka zrozumiałych słów: jej, Eła (Ewa), ojjjjjeeeeej, lala... Rodzice wtedy widzą jak bardzo było to potrzebne Agatce nie będą więc ustawać w wysiłkach i dalej będą szukać pomocy dla poprawy stanu zdrowia Agatki. Jakakolwiek poprawa to dla nich ogromny krok, a miłość do niej i chęć ulżenia jej w cierpieniu zawsze jest na pierwszym miejscu.

03.09.2003 r.
Początek roku szkolnego, a z tym związane przyjście cioci Ewy wprawiło Agatkę w zachwyt.
Jak ta mała Kruszynka uwielbia się uczyć! - mało z tego - nie zapomniała tego nad czym pracowała przed wakacjami. Zaczyna więcej słów wymawiać - coraz mniej używa wzroku, a więcej słów do wskazywania kształtów, kolorów i obrazków.

15.09.2003 r.
Co dzień przez pół dnia, do czasu powrotu taty z pracy musi być Aga w domu ze względu na ćwiczenia, naukę, gotowanie przez mamę obiadu i nieodzowną drzemkę. A ponieważ bardzo polubiła spacery i tak się do nich przyzwyczaiła, to gdy tylko zje obiadek nie patrząc nawet czy rodzice już skończyli jeść - Agatka zsuwa się z kolan (przeważnie taty) i bardzo głośno mówi: idę, ja idę... Rodzice cieszą się bardzo, a zarazem martwią - bo co będzie gdy przyjdą słoty jesienne, a potem mroźne zimowe dni??

22.10.2003 r.
Deszczowych dni coraz więcej - więc więcej czasu mama poświęca na czytanie, opowiadanie bajek i ćwiczenia logopedyczne. Robienie dzióbka, dmuchanie, oblizywanie ust, wypowiadanie pojedynczych literek, praca językiem w różnych kierunkach. Aga robi wtedy prześliczne minki, a mama powtarza pytania: jak oblizują się kotki, a jak kobiety gdy usta pomalują? Najładniej Agatce wychodzi dzióbek i wypowiadanie literki "u" - bardzo poważnie podchodzi do naśladowania mamy - oczka skupione na mamy ustach i kombinacja minek - prześliczny widok. Jest przy tych ćwiczeniach mnóstwo śmiechu.

18.12.2003 r.
W brzydkie zimowe dni Agatka bardzo lubi oglądać ptaszki odwiedzające balkon. Mama powiesiła karmnik i dodatkowo zatopione w smalcu ziarenka zbóż powieszone na sznureczku, na balkonie rozsypane są szyszki, żołędzie, kawałki kory brzozy i suszone jabłka. Są też choinki, gałązki głogu z owocami, jemioła i dużo gałązek jarzębiny z owocami - czasem na balkonie jest kilkanaście sikorek w jednym czasie - Agatka bardzo się cieszy, a mama ma motywy do kolejnych bajek wymyślanek.

20.12.2003 r.
Wigilia już tak blisko, Aga towarzysząc mamie w porządkach bardzo się cieszy z opowieści o Dzieciątku i prezentach. Mama śpiewa piosenki o zimie, bałwankach i sankach, o pachnącej lasem choince, Aga po swojemu też śpiewa z mamą. Radości jest wtedy bardzo dużo, Aga śmiejąc się, woła co chwilkę ojej, jejku, jejej !!!!!
Mama marzy o tym, aby Agatka już zawsze tak się cieszyła, aby już nie cierpiała.


Strona Agatki

statystyki www stat.pl