<-- Zobacz więcej -> Strona Agatki



Dziękuję Wam Kochani

Całym sercem dziękuję wszystkim za ogrom ciepłych słów, za kondolencje, wsparcie i obecność na ostatnim pożegnaniu Agusi - dziękuję Księdzu Pawłowi który wspominał swoje spotkanie z Agusią,
opowiadał jak musiał nauczyć się rozmawiać z Agą i poznać jej gesty,
dziękuję pięknie matkom w grupach Fc Grażyny Rosołowicz i Beaty Kesz które to zadzwoniły do proboszcza i poprosiły o przeczytanie podczas mszy pożegnania z pięknym wierszem,
dziękuję też z całego serca mamom z grupy "Mamy Dzieci Niepełnosprawne" i delegacji rodziców którzy przekazali kondolencje i wieniec, dziękuję Agacie Wątroba za robienie zdjęć.

Dziękuję wszystkim którzy przybyli pożegnać Agatkę, szczególnie dzieciom niepełnosprawnym
i pozwolę sobie tutaj wkleić podziękowanie od Agusi które podczas mszy odczytał nasz serdeczny przyjaciel.......


"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów
a miłości bym nie miał
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice
i posiadał wszelką wiedzę
i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił
a miłości bym nie miał
byłbym niczym."
Św. Paweł Pierwszy list do Koryntian


W tej trudnej chwili pozwolę sobie być głosem Tej, która odeszła,
a w swoim życiu nie była w stanie wypowiadać uczuć słowami....


Wiele miłości trzeba mieć w sobie, by trwać godzinami przy wymagającym ciągłej opieki dziecku. Za to trwanie z oddaniem, ogromną miłość, cierpliwość, uśmiech, czuły dotyk i spojrzenie – dziękuję Ci kochana Mamo.
To Ty pokazałaś mi wiele piękna tego świata, dzięki Tobie było mi dane zobaczyć wszystko to, czego nigdy sama bym nie zobaczyła. To Ty Mamusiu byłaś dla mnie największym wsparciem w każdej trudnej chwili mojego życia, umiałaś ukoić mój ból, tuliłaś mnie do serca swego, nie zrezygnowałaś nigdy z walki o moje dobro, o moje życie,
byłaś przy mnie do ostatniego oddechu – dziękuję Ci Mamo.


Za miłość, ciepły dotyk, częste ukojenie w bólu, pomoc i radosne wizyty
dziękuję Ci moja Kochana siostro Kasiu z Maćkiem i Julką.


Za oddanie, ogrom ciepła i za podtrzymywanie na duchu w trudnych chwilach zwątpienia
dziękuję też mojej kochanej rehabilitantce Agacie z mężem Krzysiem.


Dziękuję psychologom Agacie, Helusi i Martynie które wraz ze swoimi
rodzinami zawsze wspierały mnie swoją radością i miłością.


Dziękuję serdecznym przyjaciołom i ich rodzinom których dobry Bóg postawił na mojej drodze – panu Robertowi, Andrzejowi, Markowi, Kochanej Beacie, Dziadkowi Kazikowi, Jackowi, Bogusiowi, i drugiemu Markowi - Kochani – wszyscy mieliœcie zawsze ogrom serca dla mnie, zawsze byliście dla mnie bardzo ważni i kochani.


Miłość i siłę trzeba mieć by przybywać na każde wezwanie i w każdej potrzebie.
Za to dziękuję oddanym siostrom i lekarzom z Hospicjum Cordis w Katowicach,
Poradni Eskulap w Bytomiu i Górnośląskiemu Centrum
Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II w Katowicach.


Dobroci i miłości trzeba mieć wiele by wspierać drugiego w trudnych chwilach, uczestniczyć z nim w radości i szczęściu ale też troskach i smutkach, dlatego dziękuję Nauczycielkom – Madzi, Ewie, Grażynce, Agnieszce, Katechetce Justynce i Dyrekcji Zespołu Szkół Specjalnych nr.3, którzy darzyli mnie uśmiechem, dobrym słowem i pomocną dłonią.


Dziękuję księżom, którzy organizowali moje spotkania z Jezusem Eucharystycznym,
szczególnie w dniu przyjęcia I Komunii Świętej i Sakramentu Bierzmowania.


Wdzięczność kieruję do pracowników MOPR w Bytomiu niosącym wsparcie i dobre słowo.


Dziękuję Kuzynowi Przemkowi z rodziną, Elusi, Babci Zosi, sąsiadom oraz wszystkim
bliższym i dalszym znajomym za okazane serce i podtrzymywanie na duchu w trudnych chwilach zwątpienia.


Chciałabym też podziękować Tobie kochany Tato za to, że w pierwszych latach mojego życia pokazałeś mi jak kochać,
tylko czemu nie dałeś szansy okazać Ci tej miłości, dlaczego nie było Cię przy mnie od wielu lat.
Wtedy, gdy tak bardzo tęskniłam i potrzebowałam Ciebie.


Szczególne słowa kieruję do Rodziców dzieci niepełnosprawnych i opiekunów dorosłych chorych.
Nie załamujcie rąk, nie płaczcie, dawajcie swoim podopiecznym wiele radości i miłości.
To Was wyróżniono byście doświadczyli miłości i zrozumienia bardzo trudnych spraw.
Jeżeli my, chorzy, jesteśmy wśród Was, to po to, byście przez szeroko otwarte oczy dostrzegali
każdą, nawet najmniejszą piękną chwilę, cieszyli się każdym
dobrze przeżytym dniem i otaczającym Was światem.
Walczcie zawsze o dobro chorych i o ich godność gdyż oni na to zasługują.


Dziękuję także wszystkim tym nieznanym, którzy przez uśmiech ofiarowany podczas
przypadkowych spotkań wspierali, pomagali, dawali odczuć że największa jest Miłość.


Kochani, byliście przy mnie gdy potrzebowałam opieki i troski.
Teraz ja będę otaczała Was opieką i wypraszała Bożą Miłość.

Agatka